Przejdź do treści

Miłość w Krainie Skrzatów (z cyklu: „Te Trzy”)

Mój Maleńki, moja Malutka – niezależnie od tego, ile masz lat, właśnie tak chcę się do ciebie zwrócić w tej opowieści. Posłuchaj historii, którą usłyszałam od pewnej Mądrej Staruszki.

Nie wiem, czy wiesz, ale gdzieś niedaleko największego i najbardziej zielonego lasu, jaki możesz sobie tylko wyobrazić, znajduje się Kraina Skrzatów. Można w niej znaleźć niezwykłe miasteczka o niebanalnych nazwach. Ot, choćby taka Różnoraka. W niej właśnie na ulicy Niewiadomej mieszka pewna kobieta. Mieszkańcy Różnoraki, spokojnej, soczyście zielonej i przepełnionej niezwykle pięknymi zapachami miejscowości położonej gdzieś za ostatnią wodą, za ostatnim lasem i górą, nazywają ją Eurydyką, choć jej imię tak naprawdę jest zupełnie inne. Na razie jednak ci go nie zdradzę.

Co ciekawe, Eurydyki nikt nigdy nie widział, z nikim bezpośrednio nie rozmawiała, nikt nie słyszał jej głosu. Mimo to każdy wie, że istnieje, choć bardzo trudno ją zobaczyć. Ten, kto miał szansę się z nią spotkać, mówi, że jest cierpliwa i pokorna, zawsze czujna. Zapomina o czyichś błędach, poświęca się sprawie i innym Skrzatom. Potrafi wspaniale słuchać, a jej wypełnioną spokojem twarz niemal nieustannie rozjaśnia uśmiech. Eurydyka ma też niezwykłe poczucie humoru. Potrafi rozśmieszyć każdego, ale nie jest prześmiewcą. Ogromnie szanuje każdego Skrzata.

Eurydyka ma małego przyjaciela i o nim chcę ci teraz opowiedzieć.

Świetlik Iskrzyk zna Eurydykę od kiedy się urodziła, to znaczy od zarania dziejów, a nawet wcześniej, choć trudno to sobie wyobrazić. Świetlik jest maleńki, ledwo widoczny. Ma malutką lampkę, której światełko świeci tak jasno, że potrafi oślepić nawet największego Skrzata.

Iskrzyk darzy Eurydykę niezwykłym szacunkiem i sympatią. Jest bardzo szybki i potrafi być w różnych miejscach niemal jednocześnie. Jest też najstarszym świetlikiem żyjącym nie tylko w Różnorace, lecz także na całym świecie, choć musisz wiedzieć, że świetliki z reguły żyją bardzo krótko. Nie da się też nie zauważyć, że ten uroczy pomocnik jest nadzwyczaj impulsywny – równie szybko pojawia się, co znika. Jest i go nie ma. Nazywają go jednak wesołkiem i żartownisiem.

Razu pewnego, gdzieś na początku powstawania Krainy Czasu, świetlik przybył do pewnego maleńkiego skrzata, który dopiero co przyszedł na świat w tej krainie. Iskrzyk na prośbę swojej przyjaciółki Eurydyki przekazał maleńkiej istocie iskrę, która zapalała ogień MIŁOŚCI w rodzicach małej istotki. Efekt był tak zachwycający, że odtąd Iskrzyk odwiedzał każde Maleństwo, które pojawiało się pod sercem swojej mamy. Od tamtej pory każdy rodzic KOCHA swoje dziecko, od kiedy tylko się o nim dowiaduje – po prostu nie umie inaczej.

Wspominałam ci, że Iskrzyk jest żartownisiem? Kiedy w Krainie Skrzatów pojawił się pierwszy mieszkaniec, Iskrzyk nie mógł się powstrzymać, aby przekazać Malcowi dodatkowy dar. Od tego czasu wystarczy, aby mały skrzat się uśmiechnął, a rodzicom i innym obserwatorom serca wprost rozpływają się w cieple i czułości. Natychmiast przestają się złościć, że skrzacik coś przeskrobał. A wszystko to za sprawą dodatkowego daru, który Świetlik nazwał Zaklęciem Zmiękczającym Ludzkie Serca, A Szczególnie Serca Rodziców (w skrócie zaklęciem ZmieLuSe). Ot, taki niewinny żart Iskrzyka.

Ale co wspólnego z tymi wszystkimi iskrami Iskrzyka ma Eurydyka z Różnoraki? Ona jest bowiem w istocie tym, od czego zapalają się iskry świetlika.

Mądra Staruszka, od której usłyszałam tę opowieść, zakończyła ją tak:

– Jak wspominałam, Iskrzyk jest bardzo szybki. Jego światełko iskrzy tylko w jednej krótkiej chwili. To od ciebie zależy, czy pozwolisz, żeby zapaliło płomyk w twoim sercu. Decyzję musisz podjąć szybko, bo choć iskra może do ciebie jeszcze wrócić, to nigdy nie będzie dokładnie taka sama jak poprzednio. Jeśli spotkasz Iskrzyka i pozwolisz, żeby chwycił cię za rękę, przekazując ci w ten sposób iskrę (czego na pewno nie zrobi bez twojej zgody), z całą pewnością spotkasz też Eurydykę z Różnoraki, której prawdziwym imieniem jest… MIŁOŚĆ.

 

Życzę Ci dziś (w tą wielkopostną Niedzielę Radości) radości wypływającej z MIŁOŚCI, która może wszystko.

 

Tu znajduje się pierwsza bajka z cyklu pt. Wiara w Krainie Wszystkich Zwierząt
Tu znajduje się drugaa bajka z cyklu pt. Nadzieja w Krainie Czasu

 

Ilustracje wykonała Magdalena Franczok

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *