Często w rachunku sumienia widzę jak na dłoni to, co zrobiłam złego. Widzę jak zawiodłam jako żona, mama, przyjaciółka. Dostrzegam moje niedomaganie jako Dziecko Boże,…
1 KomentarzAutor: bam-boo
Dziś środa. To jeden z dwóch dni w tygodniu, w którym poszczę. Postanowiłam kontynuować temat postu , który kiedyś poruszyłam. Od jakiegoś czasu praktykuję post, którego…
4 komentarzeDziś o pewnej rocznicy… Koniec leczenia i co dalej? „Radioterapia niekompletna. Chemioterapia niekompletna”. Tak brzmiała część wypisu ze szpitala onkologicznego. A tak, tuż przed wyjściem,…
Podziel się opiniąBędzie krótko (chyba 😉 ), bo ciało atakowane wirusem i zdrowy rozsądek domaga się położenia spać. Człowiek to jednak coś więcej i ta inna część…
Podziel się opiniąPierworodny „szczeka” od kilku dni, a równiutko od 1. września ciągnie się zakatarzenie. Ostatniorodny bez jednego nawet gila, za to z dużymi emocjami jak choćby…
Podziel się opiniąTakie wpisy są mi (także) potrzebne. Równolegle z naszym życiem wywróconym i naznaczonym chorobą MNM toczy się życie, nazwijmy go, zwyczajne. Wiem, że przynajmniej jedna…
2 komentarzeW końcu jest! Pierwszy wpis z kategorii Z życia minimalistki. W ostatnim wpisie wspomniałam, że przygotowania do wyjazdu były męczące fizycznie. Zakupy, zorganizowanie opieki dla…
3 komentarzeNie było mnie tu trochę. Zmęczenie. Osamotnienie. Brak zapału. Wyjechałam, bo coś zrobić trzeba było. Nie było to łatwe. Ani mentalnie, bo stan MNM się…
3 komentarzeCzego najbardziej boisz się usłyszeć? Co jest absurdalne i niemożliwe? – czytam w dzisiejszym franciszkańskim komentarzu do czytań*. Obok tego, że MNM wyzdrowieje odpowiedziałam sobie,…
Podziel się opinią








