Są takie dni, kiedy bam (kraksy, upadki, roztrzaskania) są głośniejsze od boo (zaskoczenia, radość, zabawa). Kiedy ilość rozlań i rozsypań jest odwrotnie proporcjonalna do zasobów matczynej…
3 komentarzeKategoria: Myśli codzienne
Dostałam propozycję, by stać się częścią Szlachetnej Paczki. I choć co roku, wraz ze wspólnotą, akcję wspieram, to nie spodziewałam się, że kiedyś nasza rodzina…
Podziel się opiniąSąsiad wystawiał worki ze śmieciami bio- zapewne po porządkach w ogrodzie. Sąsiadka zamiatała liście. Dla rekreacji, jak stwierdziła, bo wiatr dość mocny wiał i je…
Podziel się opiniąByłam z Pierworodnym u lekarza. Spodziewałam się, że kolejny raz zostanie zarzucony (w dobrych intencjach oczywiście) słodko-klejącymi nagrodami. Lizak i naklejka „Dzielnego Pacjenta” stały się…
Podziel się opiniąWiedziałam, że nic nie trwa wiecznie i wszystko się kończy. Kiedy jest dobrze, ta prawda często zbyt natrętnie przypomina o swoim istnieniu. W gorszy czas…
1 KomentarzOstatnie dni naznaczone są chorobą w chorobie MNM. Obustronne zapalenie płuc. Kolejne w ciągu ostatniego roku. Tym razem w coraz bardziej osłabionym leżącym nieruchomo ciele.…
3 komentarzeDziś o pewnej rocznicy… Koniec leczenia i co dalej? „Radioterapia niekompletna. Chemioterapia niekompletna”. Tak brzmiała część wypisu ze szpitala onkologicznego. A tak, tuż przed wyjściem,…
Podziel się opiniąBędzie krótko (chyba 😉 ), bo ciało atakowane wirusem i zdrowy rozsądek domaga się położenia spać. Człowiek to jednak coś więcej i ta inna część…
Podziel się opiniąPierworodny „szczeka” od kilku dni, a równiutko od 1. września ciągnie się zakatarzenie. Ostatniorodny bez jednego nawet gila, za to z dużymi emocjami jak choćby…
Podziel się opinią








