Takie wpisy są mi (także) potrzebne. Równolegle z naszym życiem wywróconym i naznaczonym chorobą MNM toczy się życie, nazwijmy go, zwyczajne. Wiem, że przynajmniej jedna…
2 komentarzeKategoria: Myśli codzienne
W końcu jest! Pierwszy wpis z kategorii Z życia minimalistki. W ostatnim wpisie wspomniałam, że przygotowania do wyjazdu były męczące fizycznie. Zakupy, zorganizowanie opieki dla…
3 komentarzeNie było mnie tu trochę. Zmęczenie. Osamotnienie. Brak zapału. Wyjechałam, bo coś zrobić trzeba było. Nie było to łatwe. Ani mentalnie, bo stan MNM się…
3 komentarzeDo Krzyża się nie nadaję? Takim stwierdzeniem chciałam zacząć ten wpis myśląc o nim gdzieś w połowie dnia. Przygniatał mnie nie tylko Krzyż, ale też…
Podziel się opiniąTaka wyprawa do łatwych nie należy. Wszędzie piasek, nieustanne pragnienie wody, zmęczenie, monotonny widok po horyzont… Każda ekstremalna wyprawa jest… ekstremalna. Bywają momenty oddechu czy…
2 komentarzeDzień Pański czy mój? Niedziela. Jadę z Pierworodnym na Eucharystię. Spóźniamy się, bo mega korki, kupka, jeść… Czas Mszy św. spędzamy w ubikacji i na…
2 komentarzeSłowa pozornie banalne, wyświechtane. Wypowiedziane przez kobietę-MAMĘ skazaną na 30 lat więzienia z powodu poronienia, a oficjalnie zabójstwa, nabrały dziś dla mnie świeżego, mocnego znaczenia.…
1 KomentarzWreszcie jest! Ta chwila, kiedy Chłopcy i MNM śpią, a moje ciało nie domaga się natychmiastowego snu. Od kilku dni dzień nie miał dla mnie…
Podziel się opiniąNormalność? Nadzwyczajność? A może nadzwyczajna normalność? Migawka z wczoraj: Ostatniorodny nie mogąc doprosić się (a raczej dokrzyczeć) mnie o postawienie Go na stole na korytarzu…
1 Komentarz








